Strona 1 z 81

Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 4 wrz 2012, o 12:56
przez Jaaasiek
W Harlemie pięciu murzynów napadło i zaczęło tarmosić niemieckiego turystę. Niemiec zaczął krzyczeć:
- Nein, nein!
Przybiegło jeszcze czterech...

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 4 wrz 2012, o 12:59
przez Dorian
Największy kwasior to ten wyścig o statystyki, któren zaraz się tu rozpocznie : )

Otwórzcie jeszcze wstydliwe wyznania i wpadki rządu PeOwskiego! :D

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 4 wrz 2012, o 13:35
przez Jaaasiek
I dział "Aee sssie naebaeem"

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 4 wrz 2012, o 13:44
przez uve
Ojciec zapina swojego ośmioletniego synka. Nagle synek się rozpłakał, na co ojciec mówi:
- Nie becz, mi też matki brakuje.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 4 wrz 2012, o 15:03
przez fakszirak
Mamo dzisiaj śniła mi się Marysia
-Nie szkodzi wypiorę...

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 4 wrz 2012, o 15:21
przez Grzeni
Przychodzi garbaty do lekarza, a lekarz do niego; - I na chuj się pan tak skradasz?

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 4 wrz 2012, o 15:51
przez pavulon
Co robi narkoman w wakacje?

Jest na działce.


Co robi dentysta-pedofil?
Wyrywa ósemki.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 4 wrz 2012, o 15:58
przez vonfloyd
wraca facet z pracy a tu jego żona nago zjeżdża po poręczy schodów. Pyta się jej:
- Kryśka co ty wprawiasz?!
- pieroga ci odgrzewam

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 4 wrz 2012, o 16:05
przez Granik
To się nadaje tylko tu:

W końcu nastąpił przełom w sprawie meczu Czarnogóra - Polska. Polscy kibice będą mogli obejrzeć spotkanie inaugurujące eliminacje do Mundialu w Brazylii, ale będą musieli zapłacić za to 20 zł.


20zł to powinien kosztować bilet na to widowisko :lol:

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 4 wrz 2012, o 16:16
przez Karma
Granik napisał(a):
20zł to powinien kosztować bilet na to widowisko :lol:


20zł płacą za obejrzenie meczu reprezentacji polski w piłce kopanej? :D

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 4 wrz 2012, o 16:22
przez sem
- Cześć, co słychać?
- Stare ku*wy nie chcą zdychać!

Dzień dobry ;)

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 4 wrz 2012, o 17:14
przez uve
Czym się różni kobieta od dzika?

W sumie niczym, jedno i drugie ryjem szuka żołędzia :twisted:

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 4 wrz 2012, o 17:29
przez Damazy
Ale będzie przegląd staroci. Ale bez tego tematu nie ma forum

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 4 wrz 2012, o 20:54
przez eww
Damazy napisał(a):Ale będzie przegląd staroci. Ale bez tego tematu nie ma forum


no, klasyka musi być: co mówi Batman do Robina ..... :D

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 4 wrz 2012, o 22:28
przez dolce
"...Niech da pani dziecku arbuza"

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 4 wrz 2012, o 22:50
przez skursu
a propos arbuza
Na lekcji pani pyta dzieci kto udźwignie najwięcej arbuzów... Mówi Małgosia:
- Ja udźwignę 2!
Pani pyta:
- A w jaki sposób?
- Po jednym w każdej ręce...
Henio podnosi rękę i woła, że uniesie trzy. Pani zaskoczona pyta:
- Heniu... a w jaki sposób chcesz to zrobić?
- No... dwa pod ręce, a trzeci na dzidę...
- Heniu! Jak możesz takie wulgarne rzeczy mówić?!!
Tymczasem na końcu sali Jasio woła, że uniesie 5 arbuzów. Pani znów zaskoczona pyta w jaki sposób Jasio to zrobi. Na to Jasio mówi:
- Dwa pod ręce i Henia na dzidę.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 4 wrz 2012, o 23:31
przez Szymek
Siedzi na ławce w parku kobieta z dwójką dzieci. Podchodzi facet:
- Czy to bliźniaki?
- Nie. A skąd taki pomysł, przecież to pięcioletni chłopczyk i dwunastoletnia dziewczynka?
- A bo nie mogę uwierzyć, ze ktoś dwa razy panią wyruchał

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 5 wrz 2012, o 00:12
przez kazimierz bonaparte
Informatyk poznał dziewczynę i zaprosił ją do domu. Nie wiedział jednak, że dziewczyna ma epilepsję. Napili się wina, pogadali i poszli do łóżka. Tam akcja dzieje się w najlepsze i w momencie orgazmu dziewczyna dostaje ataku padaczki.
Gość tak na nią patrzy, bierze telefon i dzwoni na pogotowie.
- Halo, pogotowie?
- Tak, w czym mogę pomóc?
- No właśnie nie wiem co mam zrobić. Moja dziewczyna się zawiesiła podczas orgazmu - odpowiada chłopak

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 5 wrz 2012, o 11:13
przez zgrzyt
Przychodzi lokaj do milorda i mówi:
- Milordzie, milordzie, czy słyszał milord że w Stanach Zjednoczonych wybrano czarnoskórego na prezydenta?
Na to milord odpowiada:
- To jego pan musi być z niego dumny..
:)

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 5 wrz 2012, o 11:15
przez godfather
Ja mam taki, za którego opowiedzenie idzie się prosto do piekła :twisted:

Umarł ganster i na pewniaka idzie sobie pod bramy nieba i puka. Święty Piter otwiera swoje okienko i patrzy uważnie. Zerka do swojego notesiku, jeszcze raz na gangstera i wybucha śmiechem:
- Nie no, gangster, ty to se chyba jaja robisz! Tyle przestępstw, grabieże, morderstwa i ty byś tu chciał sobie wleźć?
- Spoko, Piter, dogadajmy się. Patrz, ja tu mam na szyi taki wielki, zaje..sty srebrny krzyż na łańcuchu. Wpuścicie mnie - jest wasz.
- Kurde... no nie wiem, czekaj gangster, ja się muszę szefa spytać.
I poleciał Piter do Jezusa:
- Szefie, szefie, bo jest sprawa! Bo przyszedł gangster tam pod bramę i chciałby wejść...
- Gdzie? Gangster do nieba? Poje..ło cię?
- Nie no, ja wiem, ale słuchaj, bo on ma taki wielki zaje..sty srebrny krzyż na łańcuchu i mówi, że jak go wpuścimy, to jest nasz
- O kurde... czekaj, ja się muszę taty spytać
I poleciał Jezu do Boga:
- Tato, tato! Bo jest taka sprawa, że przyszedł gangster pod nasze bramy i kurde, no ja wiem, że to gangster, morderca, itd., ale słuchaj - on ma taki zaje..sty wielki srebrny krzyż na łańcuchu i jak go wpuścimy, to nam go da!
A Bóg tak patrzy z politowaniem na Jezusa:
- Synek... na co ty byś ku.wa chciał zaje..sty wielki srebrny krzyż, jak tyś się pod drewnianym trzy razy wypie..olił!

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 5 wrz 2012, o 11:24
przez Adam
godfather napisał(a):Ja mam taki, za którego opowiedzenie idzie się prosto do piekła :twisted:

Umarł ganster i na pewniaka idzie sobie pod bramy nieba i puka. Święty Piter otwiera swoje okienko i patrzy uważnie. Zerka do swojego notesiku, jeszcze raz na gangstera i wybucha śmiechem:
- Nie no, gangster, ty to se chyba jaja robisz! Tyle przestępstw, grabieże, morderstwa i ty byś tu chciał sobie wleźć?
- Spoko, Piter, dogadajmy się. Patrz, ja tu mam na szyi taki wielki, zaje..sty srebrny krzyż na łańcuchu. Wpuścicie mnie - jest wasz.
- Kurde... no nie wiem, czekaj gangster, ja się muszę szefa spytać.
I poleciał Piter do Jezusa:
- Szefie, szefie, bo jest sprawa! Bo przyszedł gangster tam pod bramę i chciałby wejść...
- Gdzie? Gangster do nieba? Poje..ło cię?
- Nie no, ja wiem, ale słuchaj, bo on ma taki wielki zaje..sty srebrny krzyż na łańcuchu i mówi, że jak go wpuścimy, to jest nasz
- O kurde... czekaj, ja się muszę taty spytać
I poleciał Jezu do Boga:
- Tato, tato! Bo jest taka sprawa, że przyszedł gangster pod nasze bramy i kurde, no ja wiem, że to gangster, morderca, itd., ale słuchaj - on ma taki zaje..sty wielki srebrny krzyż na łańcuchu i jak go wpuścimy, to nam go da!
A Bóg tak patrzy z politowaniem na Jezusa:
- Synek... na co ty byś ku.wa chciał zaje..sty wielki srebrny krzyż, jak tyś się pod drewnianym trzy razy wypie..olił!

To z Hitlerem było. I Krzyżem Żelaznym :lol:

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 5 wrz 2012, o 11:56
przez godfather
Adam napisał(a):
godfather napisał(a):Ja mam taki, za którego opowiedzenie idzie się prosto do piekła :twisted:

Umarł ganster i na pewniaka idzie sobie pod bramy nieba i puka. Święty Piter otwiera swoje okienko i patrzy uważnie. Zerka do swojego notesiku, jeszcze raz na gangstera i wybucha śmiechem:
- Nie no, gangster, ty to se chyba jaja robisz! Tyle przestępstw, grabieże, morderstwa i ty byś tu chciał sobie wleźć?
- Spoko, Piter, dogadajmy się. Patrz, ja tu mam na szyi taki wielki, zaje..sty srebrny krzyż na łańcuchu. Wpuścicie mnie - jest wasz.
- Kurde... no nie wiem, czekaj gangster, ja się muszę szefa spytać.
I poleciał Piter do Jezusa:
- Szefie, szefie, bo jest sprawa! Bo przyszedł gangster tam pod bramę i chciałby wejść...
- Gdzie? Gangster do nieba? Poje..ło cię?
- Nie no, ja wiem, ale słuchaj, bo on ma taki wielki zaje..sty srebrny krzyż na łańcuchu i mówi, że jak go wpuścimy, to jest nasz
- O kurde... czekaj, ja się muszę taty spytać
I poleciał Jezu do Boga:
- Tato, tato! Bo jest taka sprawa, że przyszedł gangster pod nasze bramy i kurde, no ja wiem, że to gangster, morderca, itd., ale słuchaj - on ma taki zaje..sty wielki srebrny krzyż na łańcuchu i jak go wpuścimy, to nam go da!
A Bóg tak patrzy z politowaniem na Jezusa:
- Synek... na co ty byś ku.wa chciał zaje..sty wielki srebrny krzyż, jak tyś się pod drewnianym trzy razy wypie..olił!

To z Hitlerem było. I Krzyżem Żelaznym :lol:


Cóż... Z kawałami jest tak jak z legendami miejskimi - idą w świat, doznają mutacji i powstaje wiele różnych wersji. W tym wypadku i tak najważniejsza jest puenta :)

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 5 wrz 2012, o 14:07
przez qman
Twoja stara jest tak gruba, że wokół niej krąży mniejsza stara.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 5 wrz 2012, o 14:11
przez uve
Przychodzi gościu do dyskoteki, żeby wyrwać jakąś pannę. Tańczy już 15 minut na parkiecie, nie może żadnej fajnej znaleźć. Wtem dostrzega piękną niewiastę siedzącą przy stole. Nie czekając dłużej, podchodzi do niej, przysiada się i pyta:
- Może zatańczymy?
- Raczej nie, jestem niepełnosprawna - odpowiada.
Patrzy pod stół, a tam rzeczywiście kobieta siedzi na wózku inwalidzkim. No ale tak mu się spodobała, że nie daje za wygraną:
- No to co z tego, naprawdę mi się podobasz, zatańczmy proszę!
- No sama nie wiem...
- No proszę, jeden taniec...
W końcu udało mu się ją namówić. "Wstają" od stolika, po czym siup na parkiet. Kobieta wywija na parkiecie, obroty, piruety, cuda na kiju. Koleś dotrzymuje jej rytmu. Po 30 min "siadają" do stolika i zaczynają się całować. W końcu podrywacz nie wytrzymuje i pyta się:
- Chciałabyś się ze mną kochać?
- Nie no, przestań, jestem niepełnosprawna.
Koleś się zastanawia, no ale jest pewny swej decyzji, więc kontynuuje:
- No ale jesteś najpiękniejszą kobietą na świecie, nie mogę zaprzepaścić takiej okazji.
Kobieta myśli: "no chyba w życiu nie miałam takiego przystojniaka, chyba się zdecyduję". Po czym odpowiada twierdząco. Wychodzą przed klub i koleś się rozgląda - na lewo - nic, na prawo - płot! Bingo!
Powiesił ją na płocie, zrobił co miał zrobić, po czym ściągnął, posadził na wózku i wracają do klubu. Nagle spostrzega, że kobieta płacze. Pyta się:
- Co się stało? Dlaczego płaczesz?
- No bo to był pierwszy raz....
Koleś zdezorientowany mówi:
- A-ale ja nie czułem jakby to był pierwszy raz...
- Nie, nie. Źle mnie zrozumiałeś. To był pierwszy raz jak ktoś mnie ściągnął z płotu..

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 5 wrz 2012, o 16:58
przez Bayzel
godfather napisał(a):
Adam napisał(a):
godfather napisał(a):Ja mam taki, za którego opowiedzenie idzie się prosto do piekła :twisted:

To z Hitlerem było. I Krzyżem Żelaznym :lol:


Cóż... Z kawałami jest tak jak z legendami miejskimi - idą w świat, doznają mutacji i powstaje wiele różnych wersji. W tym wypadku i tak najważniejsza jest puenta :)



Człowieku, do piekła to Ty powinieneś iść za takie spierdolenie kawału! :D
Już na poprzednim forum ten dowcip był spalony.
ehh....