Strona 2 z 81

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 5 wrz 2012, o 19:07
przez Jen
Leci w samolocie w jednym rzędzie: 2 arabów(od strony okna) i żyd(od przejścia)Żyd w jarmułce, pejsy, te sprawy-wyluzowany kompletnie, rozpiął kołnierzyk, zdjął buty. Arabowie patrzą na niego z nienawiścią. Po godzinie jeden z nich wstaje i mówi:idę po cole. Żyd na to: ależ nie, ja pójdę, po co się przeciskać. I poszedł. W tym momencie Arab napluł mu do buta. Żyd wraca, daje cole Arabowi. Po kolejnej godzinie drugi Arab mówi: idę po cole. Żyd jak poprzednio: ależ nie, ja pójdę. I poszedł. Drugi Arab napluł mu do drugiego buta. Żyd wraca, daje cole Arabowi. Po godzinie samolot ląduje, Żyd zbiera się zapina kołnierzyk, założył jednego buta, skrzywił się i mówi: I znowu ta nienawiść między naszymi narodami, to plucie do butów, to szczanie do coli...

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 5 wrz 2012, o 19:14
przez godfather
Bayzel napisał(a):
godfather napisał(a):
Cóż... Z kawałami jest tak jak z legendami miejskimi - idą w świat, doznają mutacji i powstaje wiele różnych wersji. W tym wypadku i tak najważniejsza jest puenta :)



Człowieku, do piekła to Ty powinieneś iść za takie spierdolenie kawału! :D
Już na poprzednim forum ten dowcip był spalony.
ehh....


Mam wrażenie, ze niektórzy lubią dopierdalać się tak dla zasady...

Ja usłyszałem ten kawał w takiej akurat formie już jakiś czas temu i ostatnio mi się przypomniał, więc w takiej go tutaj przedstawiam. Sprowadza się praktycznie do tego samego i chodzi o tę samą puentę (tak podejrzewam, bo wersji z Hitlerem - która prawdopodobnie jest pierwowzorem - nie słyszałem).

Może zamiast marudzić i najeżdżać na kogoś, warto byłoby spożytkować tę energię na jakiś kreatywny wpis, np. na jakiś dobry kwasiarski dowcip (oczywiście w zajebistej oryginalnej i nieprzeinaczonej wersji ;)). Pozdrawiam!

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 5 wrz 2012, o 21:12
przez lia_nailo
Najbardziej chyba lubię kawały z filmów. A oto jeden:
Pedofil i chłopczyk idą przez las. Wchodzą coraz głębiej i głębiej... Robi się coraz ciemniej i ciemniej... Chłopczyk mówi do pedofila: "Zaczynam się bać, proszę pana". A pedofil na to: "A co ja mam powiedzieć? Będę wracał sam".

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 5 wrz 2012, o 22:38
przez svoraa
Andrzej nie miał nic do picia.

Piciu i tak mu wypierdolił.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 5 wrz 2012, o 23:23
przez sem
svoraa napisał(a):Andrzej nie miał nic do picia.

Piciu i tak mu wypierdolił.


Kwaśniutkie :D

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 5 wrz 2012, o 23:58
przez somekind
Uff, wreszcie przeczytałem cały wątek.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 7 wrz 2012, o 22:10
przez pavulon
Skleroza+sraczka to straszna kombinacja. Biegniesz, ale dokąd?

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 7 wrz 2012, o 23:12
przez beret
To może coś od siebie dorzucę. Śnił mi się ostatnio pan agent:
Obrazek

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 8 wrz 2012, o 18:53
przez Jedras
Bardzo życiowe (joemonster.org):
Mąż do żony:
- Wiesz kochanie, że wódka potrafi poprawić nastój nawet na odległość?
- A to niby jak?
- Przed chwilą zadzwonił sąsiad i mówi że kupił flaszkę wódki i zaprasza mnie do siebie. Jeszcze nic nie piłem, nawet tej wódki nie widziałem, a nastrój o wiele lepszy.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 12 wrz 2012, o 11:05
przez Jedras
Siędzą sobie we trójkę marchewka,ogórek i penis i narzekają:
Marchewka:
-Moje życie jest do bani.Jak tylko urosnę biorą mnie,tną na kawałki i wrzucają do sałatki.
Ogórek:
-Ty masz do bani!?Wyobraź sobie,że mnie jak tylko urosnę biora,przyprawiają i wkładają do słoika z octem a później wymują i tną na kawałki i wrzucają do sałatki.
Penis:
-Wy narzekacie?Mnie za każdym razem gdy urosnę zakładają na głowę worek,wkładają do ciasnego i ciemnego miejsca i udarzeją moją głową o ściany tak długa aż się porzygam i stracę przytomność.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 12 wrz 2012, o 17:03
przez Jaaasiek
- Jak najłatwiej zdobyć numer żydówki?
- Poprosić, aby podwinęła rękaw.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 12 wrz 2012, o 21:15
przez Carlos
Obrazek

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 13 wrz 2012, o 02:19
przez arielg
podsłuchane dziś w tramwaju. Rozmowa dwóch kobiet ok 40 lat
- Przyłapałam dziś swojego syna na masturbacji....
- No to normalne dorasta
- No nie do końca, bo jego podniecają takie stare kobiety
- Oj, chłopcy w jego wieku czasem lubią starsze, nie przejmuj się
- Ale nie takie starsze tylko stare...
- Co emerytki?
- Nie w tym sensie. Jego podnieca np Maria Konopnicka.

PostNapisane: 13 wrz 2012, o 17:59
przez oksymoron
arielg napisał(a):(...) Jego podnieca np Maria Konopnicka.

Humanista :-D


Dowcip jakiś czas temu usłyszany:

Marynarz, po kilkumiesięcznym pobycie na morzu, ma wrócić do domu. Wysyła więc do żony telegram z informacją, że przypłynie tego a tego dnia. Statek zbliża się już do portu, marynarz wygląda niecierpliwie,ale żony nigdzie nie widać.
-A to kurwa! - myśli sobie -Chociaż, może po prostu czeka na mnie w domu?
Wsiada do taksówki, pędzi do domu, wchodzi do klatki, do mieszkania, ale w przedpokoju nikt na niego nie czeka.
-A to kurwa! - myśli - Ale zaraz, może czeka na mnie w kuchni, z kolacją.
Wchodzi do kuchni, a tam ani żony, ani kolacji.
-A to kurwa - myśli - A może czeka na mnie w sypialni? - dodaje jednak po chwili namysłu.
Zagląda więc do sypialni, a tam dwóch gości posuwa jego żonę.
-A to kurwa! - myśli - Zaraz, a może po prostu nie dostała telegramu?

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 13 wrz 2012, o 22:57
przez Jedras
-Kochanie,strasznie cie przepraszam.Zamiast dac ci stoperan dalam ci lek na uspokojenie.Co u ciebie,wszystko w porzadku?
-Jestem absolutnie spokojny chociaz zesralem sie w spodnie.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 14 wrz 2012, o 13:03
przez canalos
Mam wrażenie że większość dowcipów jest powtarzana ze starego forum, no ale tam było ponad 600 stron więc można zapomnieć. sam nie wiem czy czasami nie było mojego

Stary Bosman słynął z tego, że jego fajka smakowała najlepiej. Wszyscy marynarze nabijali swoje fajki podobnym tytoniem jednak ta Bosmana smakowała wyjątkowo. Niestety mimo wielu próśb Bosman receptę na tytoń utrzymywał w ścisłej tajemnicy. Jednak pewnego dnia, wpatrując się w morze doszedł do wniosku, że jest już słusznego wieku i dlatego warto się podzielić swoją wiedzą z kimś młodszym. Wybrał najbystrzejszego marynarza i zobowiązał go do utrzymania tajemnicy. Gdy ten wygłosił marynarską przysięgę Bosman rzekł: wybrałem cię gdyż to ty pewnie w najbliższej przyszłości zajmiesz moje miejsce. Poznałeś już większość tajników tej łajby, ale cóż byłby z ciebie za Bosman gdybyś nie umiał nabijać rewelacyjnej fajki. Dlatego przekazuję ci moją tajemnicę. Do każdej porcji tytoniu nabijanego do fajki musisz dodać jeden włos z cipki młodej laseczki. Ot cała tajemnica dobrej fajki. Marynarz podniecony zdobyciem takiej informacji przy najbliższym postoju w porcie zaciągnął młodą laseczkę do swojej kajuty w celu zdobycia składnika. Gdy tylko zaspokoił swoje potrzeby i zdobył co chciał pogonił laskę aby jak najszybciej nabić fajkę zgodnie ze wskazówkami swego guru. Jakie było jego zdziwienie gdy ta mimo wszystko nie smakowała tak jak ta bosmanowa. Załamany tym faktem pobiegł do Bosmana , pożalił się , dał mu się zaciągnąć i czekał opinii. Staruszek zaciągnął się 2 razy , puścił dwa buchy i z poważną miną orzekł:
Nic dziwnego że ci nie wyszło . Na moje rwiesz zbyt blisko dupy

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 15 wrz 2012, o 15:40
przez Maslowski
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ziobro-c ... omosc.html
a mówią,ze Zerro nie ma poczucia humoru

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 15 wrz 2012, o 19:29
przez shreku
Dwaj młodzi kanibale siedzą przy ognisku i przeżuwają co nieco.
Nagle jeden się odzywa:
- Ale twoi rodzice są surowi.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 15 wrz 2012, o 21:20
przez Carlos
Jak powstrzymać rumuński czołg?
Strzelając do faceta, który go pcha.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 15 wrz 2012, o 22:00
przez onyx
Przejście graniczne.Upał.Do samochodu podchodzi celnik i pyta:
-Alkohol, papierosy?
-Nie,nie, dziękuję -odpowiada kierowca.-Skoro jednak pan tak uprzejmy,to poproszę mrożoną kawę.

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 16 wrz 2012, o 15:38
przez madamimadamk
-pod jaki krzak chowa się zając podczas deszczu?
-mokry

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 16 wrz 2012, o 21:00
przez onyx
Na peron wbiega facet z walizką i pyta:
-Jaki to pociąg?
-Żółty
-No,ale dokąd?
-Przecież do połowy!

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 16 wrz 2012, o 22:08
przez somekind
Piękny lipcowy dzień. Las, w lesie cisza. Słychać ćwierkanie ptaszków, gdzieniegdzie przebiegnie zajączek, sarenka, w tle słychać leniwe stukanie dzięcioła. Po prostu sielanka, idylla. Wtem z głębi lasu wylania się potężna chmura kurzu. Widać, że jakiś tabun przebiega rozpędzony przez las. Zające uciekają do swych nor. Zwierzęta w popłochu uciekają. Tabun biegnie z wielka prędkością przetaczając się przez las, nic nie widać, pył i kurz wszystko zasłania. Aż wreszcie tabun dobiega do leśnej polanki. Zatrzymuje się tam. Kurz powoli opada. I nagle okazuje się ze cała polanka jest wyściełana...... jeżami. Cała polanka grafitowa. Wszystkie sapią i i ciężko oddychają, są zmęczone. Tylko jeden jeż, który prowadził cały tabun lekko się uśmiecha, ale cały czas próbuje złapać oddech. Oddycha, oddycha, myśli, i wreszcie mówi w zachwycie:
-Jak mustangi kurwa!!! Jak mustangi!!!

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 17 wrz 2012, o 15:26
przez nasycony

Re: Wielka wojna na kwasiarskie dowcipy

PostNapisane: 17 wrz 2012, o 19:11
przez straton
Mąż masturbuje się pod prysznicem, wchodzi żona i krżyczy:- Co Ty robisz, świntuchu!!! Mąż na to:- To moje ciało i będę je mył tak szybko, jak mi się podoba!!!