Ostateczny krach systemu korporacji

 

1998 S.P. Records
album możesz kupić tutaj

Płyta ukazała się 4 maja 1998 roku.

  1. Goopya peezda

    słowa: Kazik Staszewski
    muzyka: Kult

    Głupia pizdo, za to co zrobiłaś, więcej ręki ci nie podam
    To co robisz, w świecie w którym żyjesz – pewnie wielu się podoba

    Nie kochaj rzeczy, które z tego świata są i w nim są
    Nie patrzaj w blask, który świeci, bo świeci odbiciem tylko

    On jest chory, on jest zarażony, on jest zakażony tobą
    Twoja dusza, twoje całe ciało – tak, na zatracenie wiodą

    Nie kochaj rzeczy, które z tego świata są i w nim są
    Nie patrzaj w blask, który świeci, bo świeci odbiciem tylko

    Stare czasy, stare dobre czasy – one nigdy już nie wrócą
    Rzeczy które, które mi zrobiłaś – z moim światem tak się kłócą

    Nie kochaj rzeczy, które z tego świata są i w nim są
    Nie patrzaj w blask, który świeci, bo świeci odbiciem tylko


  2. Lewy czerwcowy

    słowa: Kazik Staszewski
    muzyka: Kult

    Żona pogłaskała mnie po buzi rano
    Umyłem się pod kranem
    Pożegnałem uściskiem dziatki maleńkie
    Szofer wiezie mnie z wdziękiem

    Czytałem będąc młodym chłopakiem
    „Jak Wojtek został strażakiem”
    Teraz jestem starszy i poważniejszy
    I lektury mam trochę mądrzejsze

    Z kamienną twarzą siedzę przy stole
    Przy nim ludzie których mniej trochę wolę
    To stało się tak nagle jakby dziełem przypadku
    Kto z nas? Może Pan, Panie Waldku?

    Tak panie Waldku, Pan się nie boi
    Dwie trzecie Sejmu za Panem stoi
    Panie Waldku, Pan się nie boi
    Cały naród murem za Panem stoi

    Słońce pada oknem na nasze głowy
    W ten poranek piękny czerwcowy
    Za ścianą, słyszę, kłócą się frakcje
    W tym roku chyba nici z wakacji

    Obserwuję paznokcie pod stołem
    Nie daję poznać, że trochę się boję
    Trzeba trzymać fason w każdej chwili
    Nawet wtedy, kiedy wszystko się wali

    Tak, Panie Waldku, Pan się nie boi
    Dwie trzecie Sejmu za Panem stoi
    Panie Waldku, Pan się nie boi
    Pan prezydent także za Panem stoi

    Trzeba szybko robić coś konkretnego
    Bo inaczej wywloką stąd każdego
    Już nie słucham co się dzieje obok na sali
    Właściwie to się zdecydowałem!

    Tak, Panie Waldku, Pan się nie boi
    Dwie trzecie Sejmu za Panem stoi
    Panie Waldku, Pan się nie boi
    Cały naród murem za Panem stoi

  3. Grzesznik

    słowa: Kazik Staszewski
    muzyka: Kult

    Ściągnąłem księdzu sygnet z palca
    Gdy obok mnie usiadł na wersalce
    A gdy potem upił się winem
    Wstrzyknąłem mu w nogę lidokainę

    Bo jestem grzesznikiem i o tym wiem
    O tym wiem, że jestem grzesznikiem
    Jestem grzesznikiem i o tym wiem
    O tym wiem, że jestem grzesznikiem

    Wierzę w rzeczy co się nie kończą
    To co dobrze widać szybko się skończy
    Wszystko na tym świecie minie
    A moje słowo nie przeminie

    By włożyć Ci obrączkę na palec
    Spowiednika okłamałem
    Potem skopałem Olafa z Berlina
    Ledwo się na nogach utrzymał

    Bo jestem grzesznikiem i o tym wiem
    Grzesznikiem jestem tak to wiem
    Jestem grzesznikiem i o tym wiem
    Grzesznikiem jestem tak to wiem

    Jestem świętym – czy ta różnica
    Taka różnica mnie nie zachwyca
    Jestem świętym – taka różnica
    Taka różnica mnie nie zachwyca

    Jaaaaa jestem grzesznikiem i o tym wiem
    O tym wiem, że jestem grzesznikiem
    Jestem grzesznikiem i o tym wiem
    O tym wiem, że jestem grzesznikiem

    Jestem świętym – taka różnica
    Taka różnica mnie nie zachwyca
    Jestem świętym – taka różnica
    Taka różnica mnie nie zachwyca

    Kto ma rozum, ten często błądzi
    Kto ciągle szuka winy ten zabłądzi
    Niech życie płynie zgodnie z własnym sumieniem
    Kierując się odruchu sercem

    Ja, ja, ja jestem grzesznikiem i o tym wiem
    O tym wiem, że jestem grzesznikiem
    Jestem grzesznikiem i o tym wiem
    Grzesznikiem jestem tak to wiem

  4. Gdy nie ma dzieci

    słowa: Kazik Staszewski
    muzyka: Kult

    Jedna flaszka, druga flaszka i też trzecia, kurde bele, leci
    Dom stoi zupełnie pusty nocą kurzą się dookoła rupiecie
    Wracamy chwiejnym krokiem po okrążeniu nad ranem
    Po schodach na piechotę raczej rady nie damy

    Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni
    Gdy nie ma dzieci w domu – to jesteśmy niegrzeczni
    Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni
    Gdy nie ma w domu dzieci – to jesteśmy niegrzeczni

    Trasa bardzo dobrze znana od jednego baru do baru
    Poznaje się tych albo owych i mamy troszeczkę kataru
    Jeśli wiesz o czym ja mówię. Natomiast zupełnym rankiem
    Wychylam patrząc tępo ostatnią bez gazu szklankę, he

    Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni
    Gdy nie ma w domu dzieci, to jesteśmy niegrzeczni
    Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni
    Gdy nie ma w domu dzieci – to jesteśmy niegrzeczni

    Jeszcze kilka dni i nocy, i wszystko wróci do normy
    Będziemy zorganizowani i poważni, uczesani i przezorni
    Jednak jeszcze dzisiaj i jutro, pojutrze i popojutrze
    Pozwól nocy kochana, życiu nosa utrzeć

    Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni
    Gdy nie ma w domu dzieci – to jesteśmy niegrzeczni
    Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni
    Gdy nie ma w domu dzieci – to jesteśmy niegrzeczni

    Tak, wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni
    Gdy nie ma w domu dzieci – to jesteśmy niegrzeczni
    Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni
    Gdy nie ma w domu dzieci – to jesteśmy niegrzeczni

  5. Z Archiwum Polskiego Jazzu

    słowa: Kazik Staszewski
    muzyka: Kult

    Moje drogie dzieci może tego nie wiecie, że kiedyś nie było normalnie
    O tym jak możesz grać – decydował muzyk wykształcony profesjonalnie
    Czy słuchało cię dużo, czy mało osób – nie miało to znaczenia, o Jezu!
    Nieznane szerzej fakty z archiwum polskiego jazzu

    Z archiwum polskiego jazzu
    Z archiwum polskiego jazzu
    Z archiwum polskiego jazzu
    Z archiwum polskiego jazzu

    By zadowolić audytorium, to potrzebna jest wiedza nie byle jaka
    Kiedy Mozart napisał „Wesele Figara”, a Mahler „Wygnanie Praptaka”
    Niejeden zgodziwszy się na poniżenie zrezygnować musiał z wakacji
    Komisja zadecyduje, kto dziś otrzyma weryfikacje, tak i

    Z archiwum polskiego jazzu
    Z archiwum polskiego jazzu
    Z archiwum polskiego jazzu, o Jezu!
    Z archiwum polskiego jazzu

    Nasza komisja swinguje, w naszej komisji groźnych kotów wielu
    Nie znasz nut – to będziesz grał za pół darmo, mój przyjacielu
    Z archiwum polskiego jazzu – nieznane raczej fakty, zdarzenia
    Chronimy miejsca pracy – u nas nie ma podziemia

    Co najmniej piętnaście koncertów w miesiącu – niezależnie od frekwencji
    Potem wódka z działaczem kultury wiadomej prowieniencji
    A jeśli głupi nie jesteś i jeśli rozum masz w spadku
    To może się uda na pół roku wyjechać i grać na statku

    Z archiwum polskiego jazzu
    Z archiwum polskiego jazzu
    Z archiwum polskiego jazzu
    Z Archiwum X…

  6. 3 gwiazdy

    słowa: Kazik Staszewski
    muzyka: Kult

    Pierwsza gwiazda na niebie przez szybę zagląda
    Siedzę przy obrusie którego nikt nie sprząta
    Tylko Twoje oczy trzymają mnie przy życiu
    Kto wiele ma, ten wiele może utracić
    Na arenie życia tego, wydarzyło się niemało
    Zawsze byłaś ze mną, raz Cię nie zastałem
    I chociaż schowałbym się w kłębek zwinięty
    Że mam Ciebie – nie wiem komu to zawdzięczać

    To Ty…
    To Ty…
    To Ty…
    To Ty…

    Druga gwiazda szybuje gdzieś koło północy
    Chcę ją dojrzeć i mrużę swoje oczy
    Ani lepszy, ani gorszy wyjątkowy nie byłem
    Czym sobie na Ciebie zasłużyłem
    Tak płonie serce moje, płonie całe ciało
    Innym płonie ogniem, niż onegdaj to bywało
    Gdy rzeczy ubiorę – zabrudzą się i zniszczą
    Zostanie to o czym zdołam myśleć

    To Ty…
    To Ty…
    To Ty…
    To Ty…

    Trzecia gwiazda i ostatnia – trzy gwiazdy są na świecie
    Chociaż widać ich więcej, a nie widać jeszcze więcej
    Czekam na dzień kolejny, sens któremu nadasz
    Bez Ciebie nie ma sensu o tym opowiadać
    Sporo czasu minęło i czas ten płynie
    To się może nie podobać, ale tego się nie zmieni
    Trzy gwiazdy na niebie przez szyby zaglądają
    Trzy gwiazdy życia mego schronienie mi dają

    To Wy…
    To Wy…
    To Wy…
    To Wy…
    To Wy…
    To Wy…
    To Wy…
    To Wy…

  7. Poznaj swój raj

    słowa: Kazik Staszewski
    muzyka: Kult

    Wierzę, że Pan jednak mnie nie opuści
    Jak by miał z rąk taką zdobycz wypuścić
    Pan – ale który? Pytasz się zdziwiony
    Otóż ten jeden z odpowiedniej strony

    Hej, hej, poznaj swój raj
    Hej, hej, oddaj go nam
    Mieliśmy wygrać, ale przegraliśmy
    Ryj taki jak twój może w nocy się przyśnić

    Hej, hej, poznaj swój raj
    Hej, hej, sprzedaj go nam
    Marność nad marnościami, proszę towarzyszy
    Jeden dużo gada, drugi milczy w ciszy

    Hej, hej, poznaj swój raj
    Hej, hej, sprzedaj go nam
    Marność nad marnościami, proszę towarzyszy
    Jeden dużo gada, drugi milczy w ciszy

    Kto ufa bogactwu swemu może upadnie
    Burza szaleje, bezbożny jest na dnie
    Katecheta w przerwach obmacuje chłopców skrycie
    Pierwszą komunię trzeba opić należycie

    Hej, hej, poznaj swój raj
    Hej, hej, posprzątaj tam
    Rozpierdoliliście ulice w moim mieście
    Chcecie mnie wieszać, to mnie powieście

    Hej, hej poznaj swój raj
    Hej, hej sprzedaj go nam
    Marność nad marnościami, proszę towarzyszy
    Jeden dużo gada, drugi milczy w ciszy, aaa…

    Hej, hej poznaj swój raj
    Hej, hej sprzedaj go nam
    Marność nad marnościami, proszę towarzyszy
    Jeden dużo gada, drugi milczy w ciszy, aaa…

    Zlew ma to do siebie, że wiele się nie wie
    Sprawiedliwy ponoć się nigdy nie zachwieje
    Siedem kul dla zdrajcy, donosił na Polaków
    Kto rozróżni skinów od dzieci kwiatów

    Hej, hej poznaj swój raj
    Hej, hej posprzątaj tam
    Rozpierdoliliście ulice w moim mieście
    Macie się wynosić, więc się wynieście

    Hej, hej, poznaj swój raj
    Hej, hej, sprzedaj go nam
    Marność nad marnościami, proszę towarzyszy
    Jeden dużo gada, drugi milczy w ciszy

  8. Dziewczyna bez zęba na przedzie

    słowa: Kazik Staszewski
    muzyka: Kult

    Wybrałem Cię spośród milionów
    Wybrałem tak jak mogłem wtedy najlepiej
    Wpuściłem Cię do swego domu
    Nie myślałem o tym co gdzie i kiedy
    Ten dzień przywitał nas ulewą
    W tym wietrze z syfu z listopada
    Uciekłaś wtedy moją stroną lewą
    To jeszcze jest głupota, czy już zdrada

    Czy myślałaś o tym co się stać może między nami dwojgiem
    Tu stać się może coś nowego
    Czy myślałaś o tym co się stać może między nami dwojgiem
    Tu stać się może coś strasznego

    Ten uśmiech Twój każdego ranka
    Przypomnę sobie będąc w biedzie
    Byłaś mi matką i kochanką
    Dziewczyno bez zęba na przedzie
    Zrobiłaś to co zrobić chciałaś
    Kto dobrze wie nie musi pytać nic
    Przyszłaś, ujrzałaś i wygrałaś
    Zostałem tak jak stałem zupełnie sam

    Czy myślałaś o tym co się stać może między nami dwojgiem
    Tu stać się może coś nowego
    Czy myślałaś o tym co się stać może między nami dwojgiem
    Tu stać się może coś strasznego
    To już jest koniec tej groteski
    Autobus życia w końcu dalej jedzie
    Będę pamiętał Cię do grobowej deski
    Dziewczyno bez zęba na przedzie
    Wybrałem Cię spośród milionów
    Wybrałem tak jak mogłem wtedy
    Wpuściłem Cię do swego domu
    Nie myślałem o tym co, gdzie i kiedy

    Czy myślałaś o tym co się stać może między nami dwojgiem
    Tu stać się może coś nowego
    Czy myślałaś o tym co się stać może między nami dwojgiem
    Tu stać się może coś strasznego
    Czy myślałaś o tym co się stać może między nami dwojgiem
    Tu stać się może coś nowego
    Słuchaj, słuchaj, słuchaj mnie jeszcze
    Tu stało się przecież coś dobrego

  9. Kto wie

    słowa: Kazik Staszewski
    muzyka: Kult

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto wie…
    Kto wie…

    Gdzie światło świecić zaczyna

    Kto wie…
    Kto wie…

    Gdzie szczęśliwości kraina

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto tak mądry, że powie

    Kto wie…
    Kto wie…

    Gdzie kara, a gdzie wina

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto przejdzie na drugą stronę

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto wróci nie zamoczony

    Kto wie…
    Kto wie…

    Jak sięgnąć myślą nieba

    Kto wie…
    Kto wie…

    Ile do tego sił trzeba

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto wie…
    Kto wie…

    Czy ważne będzie po latach

    Kto wie…
    Kto wie…

    To, co czynimy obecnie

    Kto wie…
    Kto wie…

    Gdzie koniec tego systemu

    Kto wie…
    Kto wie…

    Pożyczyć kasę Małemu

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto wie…
    Kto wie…

    Gdzie zegar który wskazuje

    Kto wie…
    Kto wie…

    Co myślisz i co czujesz

    Kto wie…
    Kto wie…

    Kto widział stronę ciemną

    Kto wie…
    Kto wie…

    Czy dobrze jest ci ze mną?
    Czy dobrze jest ci ze mną?
    Czy dobrze jest ci ze mną?
    Czy dobrze jest ci ze mną?
    Czy dobrze jest ci ze mną?
    Czy dobrze jest ci ze mną?
    Czy dobrze jest ci ze mną?
    Czy dobrze jest ci ze mną?
    Czy dobrze jest ci ze mną?
    Czy dobrze jest ci ze mną?
    Czy dobrze jest ci ze mną?
    Czy dobrze jest ci ze mną?
    Czy dobrze jest ci ze mną?
    Czy dobrze jest ci ze mną?
    Czy dobrze jest ci ze mną?
    Czy dobrze jest ci ze mną?

  10. Fever, Fever, Fever

    słowa: L. REKARTE
    muzyka: R. LOPEZ
    z repertuaru grupy THE LIARS

    One day I stuck your face,
    This is the time for you to rise,
    One day …
    if you know baby what I fuckin mean
    One day mother and father
    this is the time for another …
    … …

    Fever fever fever…

    One day adventure
    this is a name of a kathrin hell
    One day is the caffe latte
    if you know baby what I fuckin mean
    One day chwyce Cie za rogi i przygniote do podlogi
    … …

    Fever fever fever…

    One day Chicago bulls,
    this is the time for another rules
    One day Tomi Iobi
    this is the time for…
    One day telewizja kłamie
    telewizja mnie nie złamie
    One day going under
    This is the time for…

    Fever fever fever…

  11. Jatne

    słowa: Kazik Staszewski
    muzyka: Kult

    Mężczyźni w czerni są bardziej pazerni
    Mężczyzn w bieli nic nie dzieli
    Mężczyzn bez ubrań nie trudno jest ubrać
    Kobiety w ciąży są gorące

    Jatne
    Jatne
    Jatne
    Jatne

    Żona proboszcza spadła ze schodów
    Potłukła się przy tym dotkliwie
    Teraz powoli kuśtyka o lasce
    Proboszcz zaś żyje szczęśliwie

    A ja leżę na wyrze, przerzucam kanały
    Lektury już dawno olałem
    Gapię się tępo zjadając but w sosie
    I patrze na dramat w kosmosie

    A tu jeden piosenkarz znany i gruby
    Wystąpić chciał kiedyś z playbacku
    Głos mu odjęło i upadł zemdlony
    Bóg go oduczył tego, tego

    Jatne
    Jatne
    Jatne
    Jatne

    Ho…
    Przyszedł raz Breżniew w dzień do fryzjera
    A fryzjer ujebał mu rękę
    Tyle jest spraw na tym świecie poważnych
    By o nich napisać piosenkę, ho…

    Jatne
    Jatne
    Jatne
    Jatne

  12. Ja wiem to

    słowa: Kazik Staszewski
    muzyka: Kult

    W domu trąd, tylko nie wiem skąd on
    Świata nie rozumiem, życia w nim nie umiem
    W domu trąd nie jest znikąd
    Czasem czuję tego trądu swąd
    Polowania jeden na drugiego
    Kochaj bliźniego jak siebie samego
    Wiem to, że wiem, że nic nie wiem
    Wiem, że nic nie wiem, w ciągłej potrzebie

    Ja wiem to, ja wiem to
    Ja wiem, że nie wiedzą co czynią
    Wiem to, ja wiem to
    I co z tego?

    Ja wiem to, ja wiem to
    Ja wiem, że nie wiedzą co czynią
    Wiem to, ja wiem to
    I co z tego?

    Mam w ustach krew, zabrano mi je
    Mówiłem co chciałem, teraz nie
    W ustach krew, wypełnia mi je
    Czuję strach na dnie
    W moich rękach miecz, unoszę go w górę
    Potem do przodu z wojny chórem
    W rękach krew, na rękach krew
    W rękach miecz i ciągła krew

    Ja wiem to, ja wiem to
    Ja wiem, że nie wiedzą co czynią
    Wiem to, ja wiem to
    Ja wiem, że nie wiedzą co czynią
    Wiem to, ja wiem to
    Ja wiem, że nie wiedzą co czynią
    Wiem to, ja wiem to
    I co z tego?

    Ja wiem to, ja wiem to
    Ja wiem, że nie wiedzą co czynią
    Wiem to, ja wiem to
    I co z tego?

    Ja wiem to, ja wiem to
    Ja wiem, że nie wiedzą co czynią
    Wiem to, ja wiem to
    I co z tego?

    Hehe…
    A to nie jest manifest pacyfistyczny
    To nie jest manifest żaden
    Chyta chłopców dużych i małych
    Pleban jest pedałem
    Nasz burmistrz jest złodziejem
    Słyszę, że źle się tu dzieje
    Wiadomo, niedziela nad ranem
    Czapkujemy im z oddaniem
    Mój świat, powiadam, jest chory
    Władają nim potwory
    Jest coraz bardziej normalne
    Tylko to co jest bardziej nachalne
    Najlepsze jest to co się sprzeda
    Chujowe to co sprzedać się nie da
    Każdy to widzi, w środku miasta
    Statua z gówna wyrasta

    Ja wiem to, ja wiem to
    Handlujesz moją panienką
    Ja wiem to, ja wiem to
    Tia…
    Ja wiem to, ja wiem to
    Handlujesz moją panienką
    Ja wiem to, ja wiem to, karate

    W tym mieście zło zalewa dobro
    W tych czasach dobro nisko upadło
    Brak idei wszystkich jednoczy
    Kilku nie może zjednoczyć
    W gnieździe trąd, wiem skąd on
    Czuję tego trądu swąd
    Wiem to, że wiem, że nic nie wiem
    Wiem, że nic nie wiem w potrzebie

    Ja wiem to, ja wiem to
    Ja wiem, że nie wiedzą co czynią
    Wiem to, ja wiem to
    I co z tego?

    Ja wiem to, ja wiem to
    Ja wiem, że nie wiedzą co czynią
    Wiem to, ja wiem to
    I co z tego?

    Ja wiem to, ja wiem to
    Ja wiem, że nie wiedzą co czynią
    Wiem to, ja wiem to
    I co z tego?

    Ja wiem to, ja wiem to
    Ja wiem, że nie wiedzą co czynią
    Wiem to, ja wiem to
    I co z tego?

  13. Kto śmie traktować cię źle

    słowa: Kazik Staszewski
    muzyka: Kult

    Mam Ci tak wiele do powiedzenia
    Nie możesz tego nie doceniać, tak
    I rzeczy złe, i rzeczy dobre
    Pocieszę Cię – więcej jest tych dobrych
    Mam Ci tak wiele do powiedzenia
    Nie możesz tego nie doceniać
    Kończą się czasy naszej młodości
    Skończyć się musi to, co się nie zmienia
    Tak, tak, to co się nie zmienia…

    I pytam się:
    Kto śmie traktować Cię źle
    Kto śmie traktować Cię źle
    Kto śmie traktować Cię źle, i kto
    Kto śmie traktować Cię źle

    Bo ja…
    Chcę wierzyć w to, co mówię
    Chcę wierzyć w Ciebie, w siebie
    Chcę mieć Cię w zasięgu w każdej nagłej potrzebie
    Chcę wierzyć w to, co mówię
    Chcę wierzyć w Ciebie, w siebie
    Chcę mieć Cię w zasięgu w każdej nagłej potrzebie
    Tak…

    Uważaj bo…
    Mam Ci tak wiele do powiedzenia
    Nie próbuj tego teraz zmieniać
    Naprawdę bardzo kocham Cię
    Proszę, traktuj to poważnie, ha
    Mam Ci tak wiele do powiedzenia
    Nie możesz tego nie doceniać
    I rzeczy złe, i rzeczy dobre
    Pocieszę Cię – więcej jest tych dobrych

    Kto śmie traktować Cię źle, kto śmie…
    Kto śmie traktować Cię źle
    Kto śmie traktować Cię źle
    Kto śmie traktować Cię źle

    Chcę wierzyć w to, co mówię
    Chcę wierzyć w Ciebie, w siebie
    Chcę mieć Cię w zasięgu w każdej nagłej potrzebie
    Chcę wierzyć w to, co mówię
    Chcę wierzyć w Ciebie, w siebie
    Chcę mieć Cię w zasięgu w każdej nagłej potrzebie
    Tak…
    W każdej nagłej potrzebie
    Tak…
    W każdej nagłej potrzebie

  14. Idź przodem

    słowa: Kazik Staszewski
    muzyka: Kult

    Psy w norze leżąc bez siły
    Lizały swoje rany
    Po walce o przetrwanie
    Oblepiały ropą ściany
    Nie mając już sił zupełnie
    Ujrzawszy tedy ludzi
    Nie miały na walkę sił
    Jakże ona ich trudzi

    Idź przodem
    Idź przodem
    Idź przodem
    Idź przodem, stary, niech wiedzą
    Że mamy pokojowe zamiary…

    Wódz oczy wzniósł ku niebu
    Wzywając je na świadka
    Pokoju chcąc nad życie
    Przysięgał na krew matki
    Posyłając jednocześnie
    Pancernych dwieście dywizji
    Ale przodem oficera
    Bez żadnej amunicji

    Idź przodem
    Idź przodem
    Idź przodem
    Idź przodem, stary, niech wiedzą
    Że mamy pokojowe zamiary…

    Haa…
    Tak w mieście z nazwy nieznanym
    Idę razem z kolegami
    Zza rogu się wychyla
    Brudna wataha z bejsbolami
    Widząc, że szykuje się coś bardzo, bardzo, bardzo niedobrego
    Wypychamy raźno do przodu
    Kolegę najmniejszego

    Idź przodem
    Idź przodem
    Idź przodem
    Idź przodem, stary, niech wiedzą
    Że mamy pokojowe zamiary…

  15. Krew jak śnieg

    słowa: Kazik Staszewski
    muzyka: Kult

    „Najbardziej lubię wizualizować sobie
    ostateczny krach systemu korporacji…”

    Raz, dwa trzy, cztery…

    Wszystkich nudzi ta sama stara śpiewka
    Ale może jeszcze nie jest za późno
    Ja jednak widzę nic z tego
    Co dzień jeden coraz głupszy od drugiego

    Krew jak śnieg
    Opamiętajcie się
    Krew jak chleb

    Ostateczny krach systemu korporacji
    Wizualizuje owszem się
    Ma się zacząć kiedy wrócę z wakacji
    Na razie nie jest jeszcze całkiem, całkiem źle

    Krew jak śnieg
    Opamiętajcie się
    Uciszcie się! Aaa…

    Nie wszystko równie dobrze się sprzedaje
    Niewiele już gorszego może być
    Sztuka sługą polityki
    Czemu bracie robisz kurwę z muzyki? Hej…

    Krew jak śnieg
    Opamiętajcie się
    Śnieg jak chleb!
    Dawajta!…

    Do jutra ma być wszystko posprzątane
    Do jutra tu porządek musi być
    Ja jednak słyszę kół stukot
    Na Boga, nie słuchajcie tych głupot! Hej…

    Krew jak śnieg
    Opamiętajcie się
    Jest zupełnie źle

    Krew jak chleb
    Chleb i wino
    Wino i krew
    Wino i śpiew

    No i rozumiesz wszyscy najebani…

  16. Komu bije dzwon

    słowa: Kazik Staszewski
    muzyka: Kult

    Znowu dziś widzę zachód słońca
    Znowu udało się doczekać końca
    Mniej szczęścia mieli, ilu ich było
    Wielu, nawet ich nie liczyłem

    Codzienne żniwo swoje zbieram
    Kres podróży każdego dnia
    Być czy mieć? – takie dwa pytania
    Bliżej ku celom posiadania

    Nie mam potrzeby zbyt wiele wiedzieć
    Nie mam potrzeby wiedzieć zbyt wiele
    Gdy wszystko skończy się jak myślałem
    Wsyp mnie do ziemi, stąd przyjechałem

    Bim-bom, bam-bim-bom
    Skąd wiedzieć wszystko, komu bije dzwon
    Bim-bom, bam-bim-bom
    Skąd wiedzieć wszystko, komu bije dzwon
    Bim-bom, bam-bim-bom
    Skąd wiedzieć wszystko, komu bije dzwon
    Bim-bom, bam-bim-bom
    Skąd wiedzieć wszystko, komu bije dzwon

    Więc głowa do góry, gdy dzień wstaje rano
    Od tego są nogi, by łazić na nich
    We dni, czy gorsze, czy lepsze
    Ten jest ostatni, który nie pierwszy

    Brzdęk, pękła czara pełna goryczy
    Rozlanych kropel już nie policzę
    Który dzień będzie ten dzień ostatni
    Byłem czy miałem? – dwie zagadki

    Nie mam potrzeby zbyt wiele wiedzieć
    Nie mam potrzeby wiedzieć zbyt wiele
    Gdy wszystko skończy się jak myślałem
    Wsyp mnie do morza, stąd przyjechałem

    Tak, bim-bom, bam-bim-bom
    Skąd wiedzieć wszystko, komu bije dzwon
    Bim-bom, bam-bim-bom
    Skąd wiedzieć wszystko, komu bije dzwon
    Bim-bom, bam-bim-bim-bim-bom
    Skąd wiedzieć wszystko, komu bije dzwon
    Bim-bom, bam-bim-bom
    Skąd wiedzieć wszystko, komu bije dzwon