Jeśli zamierzasz wykorzystać publicznie jakiekolwiek informacje lub materiały z tej strony - zapytaj o zgodę

Dlaczego wciąż warto słuchać Wałęsy…

Jarosław Ważny

2009-05-27


Po fali krytyki, która przetoczyła się po płatnych wystąpieniach Lecha Wałęsy na dwóch kongresach partii Libertas, były prezydent zapowiedział, że rocznicę wyborów 4 czerwca spędzi w Polsce w towarzystwie panów Tuska i Kaczyńskiego, miast przemawiać za pieniądze na kolejnym mityngu partii Declana Ganleya. Po tych słowach wielu polskim politykom spadł kamień z serca, ale w wycofaniu się Wałęsy z imprezy Libertasu bardziej dostrzegam chęć zakończenia przez Lecha jałowego gardłowania nad jego osobą i pragnienie zdobycia świętego spokoju, niż, jakby mógł postrzegać to ten czy ów, pójście po rozum do głowy, i ekspiacyjny ton. Na miejscu Lecha postąpiłbym bowiem tak samo, gdyż pomimo gromów i jobów które się na niego posypały, ja uważam, że nie zrobił nic moralnie dwuznacznego.


Mało kto w mediach zadał sobie trud, żeby zastanowić się nad tym, co tak naprawdę Wałęsa mówił na kongresach Libertasu w Rzymie i Madrycie; a mówił w zasadzie to samo, co powiedział wcześniej na kongresie europejskich chadeków w Warszawie. Unia nie jest kiepska; jest w niej wiele nieprzemyślanych rozwiązań, ale generalnie bilans jej jestestwa wychodzi na plus. Podobnież jak i lizboński traktat; nie jest doskonały, ale póki co nikt nie wymyślił nic lepszego, także nie ma co głupio się zapierać nogami przed czymś, co i tak nieuchronne. Mówił Wałęsa i u chadeków i u Ganleya także to samo, co powtarza przy każdej nadarzającej się okazji; że budowanie Europy w oparciu o kasę, technokratyzm, ale bez idei, bez ducha, musi skończyć się porażką. Jedyna różnica między występami Wałęsy to kasa. U jednych gadał za darmo, bo, jak twierdzi, lubi Tuska i ekipę, a od znajomych głupio brać pieniądze. Z Ganleyem zdarzyło mu się co prawda zjeść kolację i pogadać od serca, ale swoim kumplem jeszcze go nie nazwał, takoż i zastosował podobny taryfikator jak w przypadku reszty swoich komercyjnych występów, które przecież nie były żadną tajemnicą. Wielu eksprezydentów para się podobnymi zajęciami, kasując za swoje usługi dużo większy hajs, i nikogo specjalnie to nie dziwi.


Chwilę po ujawnieniu sprawy występów Lecha dla Libertasu, w polskich mediach zawyrokowano, że Wałęsa się sprzedał i poleciał na mamonę; że to facet bez poglądów i chciwy błazen, który gra nazwiskiem; jak dobrze zapłacą, to powie co zechcą. Fakt, Wałęsa nigdy nie był specjalnie wyrobiony ani elokwentny. Nie przemawiał ani piękną ani często poprawną polszczyzną, o innych językach nie wspominając. Przy tym całym kalejdoskopie swoich niedoskonałości, pozostaje jednak Wałęsa facetem szczerym, który mówi to co myśli, nie zważając na klimat polityczny czy wyborczą koniunkturę. Wielekroć ta jego bezkompromisowość był dlań kamieniem u szyi, i w zestawieniu z gładkością i rzutkością kontrkandydatów do urzędu, czyniła z niego wsiowego głupka, który gada od rzeczy. Nie ważna jednak u Lecha forma, jeno treść, a ta od lat pozostaje niezmienna. Nie warto więc skupiać uwagi na tym ile hajsu przytulił Lechu od Ganleya, ale na tym, co za ten hajs powiedział, i czy faktycznie się sprzedał. Tego niestety nikt z wziętych publicystów i takich samych politykierów nie podchwycił, bo i musieliby przyznać, że Lechu do końca pozostał sobą, i nie poparł ganleyowskiego modelu Europy. Przeciwnie. Wystąpienia Wałęsy stały w wielu momentach w jawnej sprzeczności do tego, co głosi partia Ganleya. Można więc powiedzieć, że Galeny ostro się przeliczył, a na pewno przepłacił, bo za sopory grosz miast laurki od faceta który obalił w Polsce komunę, usłyszał kilka gorzkich słów nie w smak Zawiszy czy Wierzejskiemu. Warto też, a nikt tego dotychczas nie napisał bo i po co, wsłuchać się w słowa samego Wałęsy, które to na wszystkich możliwych antenach telewizyjnych i radiowych zaraz po ganleyowskich kongresach Lechu powtarzał. Dzisiejsza Europa nie potrzebuje już polaryzacji na tych i tamtych, złych i dobrych, czarnych czy czerwonych. Europa w której żyjemy i którą wspólnie tworzymy potrzebuje dialogu, permanentnej dyskusji ścierających się wizji i modeli. Lechu swoim krokiem pokazał, że to właśnie on, może rubaszny i przaśny, ale właśnie nie kto inny jak on, prezentuje dziś w Polsce prawdziwe europejskie myślenie. Podjął się Wałęsa dyskusji, nie kłótni, bo czasy które mamy determinują polityków w Europie cywilizowanej do nieustannego ścierania się w wypracowywaniu kompromisów. Widać to doskonale oglądając debaty z udziałem obecnych polskich europarlamentarzystów, z politykami z polskiego Sejmu. Kiedy poseł z Wiejskiej plecie nawet najgorsze androny, ten z Brukseli stara się go wysłuchać, nie przerywa mu, nie wytrąca ze słowa. Tak bowiem wygląda dyskusja u ludzi, tam na Zachodzie. Kiedy natomiast w tej samej dyskusji europoseł mówi coś nie po myśli pana posła czy senatora made in Poland, od razu jest klincz, śmichy chichy, i złote polskie „veto”.


Lechu pokazał, że nawet bez szkół dla liderów i pijarowskiego wyrobienia, można w Europie rozmawiać. A że wziął za to kasę? A czemu by nie. Grunt, że pozostał sobą. I za to właśnie należy mu się szacun. Mało który polityk w tym kraju to potrafi.


JW

 
Patrio-Antifa-Polacy
* Felieton opublikowany na łamach Tygodnika Tomaszowskiego Lech Kaczyński Wołomińśki Dziwnym zbiegiem okoliczności, od kilku dni emocje Polaków na powrót rozpalają samolot i... [więcej »]


Siódma wojna z chłopami
Siódma wojna z chłopami Ktoś, kto wychował się na Zamojszczyźnie, nie może być wrogiem wsi i jej mieszkańców. A jeśli nim się staje, to jako kabotyn, bo w każdym człowieku stąd,... [więcej »]


Biedronka a sprawa polska
Biedronka a sprawa polska Czasami, idąc tropem Stanisława Palucha z „Misia”, zastanawiam się, czy poczucie humoru i dystans do siebie i świata, w Polsce są w ogól... [więcej »]


Policjanci i złodzieje
Przeczytałem w gazecie lokalnej z mojego powiatu, że liczba kradzieży aut w pierwszym kwartale tego roku przewyższyła ilość skradzionych aut w całym minionym roku. Czemuż to ktoś z... [więcej »]


ZAUFANIE
Zaufanie w naszej firmie to podstawa. Prawda? Ano prawda. Począwszy od najmniejszych kolektywów- małżeństwa, konkubinatu, grupy rówieśniczej, na dużych organizacjach społeczno-poli... [więcej »]


Wy….e
Mam wyjebane na wszystko. No…co najmniej na większość. Kiedyś bardzo nie lubiłem tego określenia, popularnego w slangu młodzieżowym, w którym już od paru lat się gubię, i za ... [więcej »]


AMNEZJA-suplement
Jest w historii ludzkości uniwersalne pojęcie wstydu. Najogólniej rzecz biorąc, wstyd to taki stan człowieczy, kiedy za popełnione lub zaniechane czyny, homo sapiens oblewa się rum... [więcej »]


Mass-akra
Kiedy kilka lat temu brałem rozwód z mediami, w których to jakiś czas pracowałem, przysięgałem sobie, że jeszcze kiedyś do nich wrócę, i daj Boże, z pisania i mówienia będę żył. Mi... [więcej »]


Pleban na zagrodzie
Kiedy władza pisowska z Jarosławem Kaczyńskim utrwalała swoją ideę parę lat temu w kraju nad Wisłą, najpierw inteligencja popadła w popłoch, że ład społeczny budowany z trudem prze... [więcej »]


SYMETRIA
Bardzo nie lubię zimy, ale to bardzo. Każdego dnia, kiedy muszę wyjść z domu, najsamprzód biję się co najmniej kwadrans z myślami, czy w ogóle mi się to opłaca, i czy faktycznie is... [więcej »]


Pornoloteria
Jak się ogląda za dużo pornosów, to Bozia rozum odbiera! Autorem tej złotej myśli jest ksiądz, który uczył mnie kiedyś religii w szkole podstawowej. Powiedział tak do mojego kolegi... [więcej »]


ANTY-DEBIL
Na najbliższy czas Wy, którzy czytacie te teksty, i którzy, jak mniemam, we wspaniałej swej większości odwiedzacie forum na tej stronie, deliberując przy okazji na wiele tematów, m... [więcej »]


BIEDA POLSKA cz.5 - BIDUL
Nie wiem, jak można pomieścić tyle miłości w takim małym serduszku. Nie wiem, jak można tak kochać, żeby wybaczać najgorsze bezeceństwa doznane od najbliższych potencjalnie osób. P... [więcej »]


Polak zaszczuty
Polak zaszczuty Wyczytałem niedawno w tygodniku lokalnym, że w miejscowości w której mieszkam zdarzył się napad na bank. Bandyta w biały dzień wszedł do małej filii jednego z... [więcej »]


Piękna nasza Polska cała…
Czytam sobie ostatnio w autobusie w drodze do pracy książkę Kazimierza Koźniewskiego pt. „Piątka z ulicy Barskiej”. Kiedyś ją już czytałem, a że nie miałem ostatnio żad... [więcej »]


WKURW
Tak się zastanawiam, czy to przez tę niekończącą się zimę, czy kryzys, czy ślamazarność elit polskich, czy może przez wszystko po trochu, czuję pod skórą, że kraj nadwiślański lezi... [więcej »]


BIEDA POLSKA –cz. 4– SPIRIT OF ‘89
W ogólnopolskim dzienniku „Dziennik” przeczytałem niedawno tekst o pokoleniu 89. Sporo już naczytałem się tekstów o różnej maści pokoleniach, ot choćby warto przypomnie... [więcej »]


Kot przystankowy
Na przystanku autobusowym w pewnej miejscowości przesiaduje sobie kot. Jest szarobury; duży i gruby. Przychodzi kiedy chce, wtula się w kąt wiaty i tak sobie siedzi. Pierwszy raz p... [więcej »]


BIEDA POLSKA cz.3 – ZAWIŚĆ
- A ostatnio, w poniedziałek, wyobraź sobie taką akcję; przychodzi do nas mamusia z teściem i mówi, że byli na zakupach w Tesco chyba, i że zrobili zakupy za tam 200 czy 300 złotyc... [więcej »]


BIEDA POLSKA cz. 2 – KOBIETA SAMOTNA
Widać że jest już bardzo zmęczona, chociaż według metryki ma ledwie ponad trzydziestkę. Wygląda trochę jakby piła, ale, chociaż może czasem i chciałaby się napić, nie stać jej na t... [więcej »]


BIEDA POLSKA - cz.1 - BILET
Tym tekstem chciałbym rozpocząć cykl portretów różnych postaci, które spotykam ostatnio na swojej drodze, a które łączy to, że szalenie podobają mi się ich opowieści. Niestety, bar... [więcej »]


"No time for loosers...”
Fredy Merkury śpiewał kiedyś, że nie czas na zawracanie sobie głowy przegranymi, kiedy do stołu ucztować siadają mistrzowie. Numer o którym mowa podbił świat, i większości jego mie... [więcej »]


Podwórko
O tym jak łatwo łamie się szczęka, przekonał się niedawno człowiek popołudniową porą, w centrum Warszawy na jednym z podwórek. O tym, że można bezkarnie pluć na ludzi i łamać im sz... [więcej »]


Wakacyjna impotencja
Nie wiem czy to przypadłość dotykająca co bardziej leniwych Polaków, czy też większość z moich rodaków na nią cierpi, ale ogarnęła mnie ostatnimi czasy jakaś trudna do zwalczenia i... [więcej »]


Benek Martyniuk
Na moim podwórku było dwóch dobrych kumpli. Poznałem ich jak miałem 10 lat. Przeprowadzili się, kiedy ich starzy nie wyrabiali z kasą na opłaty w metropolii, i postanowili się prz... [więcej »]


Menel z Kołobrzegu
Jeśli nie lubisz swojego pracodawcy albo swojej pracy to masz dwa wyjścia. Albo rzucasz ją w cholerę, albo zagryzasz zęby i robisz swoje, puszczając mimo uszu wszystkie joby które ... [więcej »]


Rynsztok
Szedł sobie ulicą menel, przewracał się, podnosił, w końcu upadł na twarz w rynsztok, którym płynęło całe gówno tego miasta. Więcej się nie podniósł. Zostawił w rynsztoku resztkę ż... [więcej »]


Bigos, czapka i wstyd
Najbardziej nie lubię, a może nawet nie tyle nie lubię, co nie mogę przeboleć płaczu małego dziecka. Kiedy mały dzieciak płacze, to nie wiem co zrobić z oczami, i samemu chce mi si... [więcej »]




komentarze i recenzje


dodaj komentarz lub recenzję

Twoje imię lub pseudonim:



Twój adres e-mail:



  

Treść komentarza lub recenzji:

  zapamiętaj imię lub pseudonim oraz e-mail